Co wie o Tobie Facebook?
Co wie o Tobie Facebook?

Zapoznanie się z kopią swoich danych może być ciekawym doświadczeniem.



Afera związana z pozyskiwaniem i wykorzystywaniem – nie zawsze zgodnie z prawem – danych użytkowników największego portalu społecznościowego dopiero się rozkręca. Elon Musk usuwa swoje konta w ramach akcji #DeleteFacebook. To histeria nakręcana przez media, czy może coś więcej. Przekonaj się samodzielnie, sprawdzając, ile informacji na Twój temat zgromadziła korporacja Zuckenberga.


Prosta procedura

Zdobycie skompresowanego archiwum, w którym powinno znaleźć się wszystko to, co krąży po serwerach FB, to kwestia kilku kliknięć. Wystarczy wejść do ustawień i w zakładce „ogólne” kliknąć „pobierz kopię swoich danych z Facebooka”. Operacja wymaga potwierdzenia i odczekania, aż system wygeneruje link do pliku pokaźnych rozmiarów. Znajdą się w nim bowiem wszystkie wrzucone na portal zdjęcia, a nawet każdy plik, obrazek i gif wykorzystany w rozmowach ze znajomymi.

To tylko początek. Jeśli korzystasz z aplikacji na telefon, FB prawdopodobnie ma listę Twoich kontaktów powiązanych z numerami telefonu. Niektóre numery mogą zresztą być dla Ciebie zaskoczeniem – portal może mieć ich więcej niż Twoja prywatna książka telefoniczna…

Wśród całej masy informacji nie brakuje listy wydarzeń, zaczepek, adresów IP, z których logowano się na dane konto (z przybliżoną lokalizacją), ale najciekawsza może być wizyta w zakładce „reklamy”.



Kto Cię kupił?

Znajdziesz tam krótszą lub dłuższą listę tematów, które zostały uznane jako bliskie Twoim zainteresowaniom. Powstaje ona głownie na podstawie tego, co lajkujesz, ale może zawierać niespodzianki. Niżej przedstawiona jest lista reklamodawców, którym zostały udostępnione Twoje dane. Ilość firm, które korzystają z tej możliwości potrafi przyprawić o zawrót głowy.

Jeśli okaże się, że FB wie na Twój temat odrobinę zbyt dużo, może czas na radykalną kurację i rozsądniejsze dysponowanie swoją prywatnością? Biorąc pod uwagę „sukcesy” firm takich jak Cambridge Analytics, to prawdopodobnie ostatni moment na uniknięcie kłopotów większych, niż oglądanie reklam kontekstowych.



D.C.
zdjęcie: pexels

Osoby, które przeglądały ten artykuł czytały również:

Kostium na zarazPrzepis na dobrą kawęBrudna prawdaNiezdrowy olej kokosowyModa na siłowni
--- zobacz inne modne artykuly ---

Face to Face 2017TOP 10 TRENDÓW FITNESS W 2018 ROKUŁowca Androidów powracaPlayboy niejednoznacznyDobór odpowiedniego nawilżacza skóry


>>> Powrót do wyszukiwania